Pokój dziecięcy: jak ją opuścić

“Ze skrajności w skrajność”, – zna wyrażenie? Chyba nawet za bardzo – zbyt często to nas prześladuje. Oto i kolejny raz musiałem się z nim zmierzyć. Z trudem miejsce w przedszkolu, a dziecko tam żadnej nie chce iść. Wczepił się w ulubiony dla dzieci sofa i zdecydowany sposób oświadczył, że z domu i kroku nie zrobi. No i co z tym zrobić?

Rzeczywiście, w tej kwestii trudno zyskać samotność. Daleko nie jeden przedszkolak zmusił męczyć w ten sposób swoich rodziców. Oczywiście, wiele zależy od samego przedszkola. Jednak, jak by dobry nie był, zdarza się, że dziecko po prostu nie jest gotowy opuścić dom. I pomóc mu w tym może tylko kochających rodziców.

Zanim wyślij swoje dziecko w nieznany świat, zacznij przyzwyczajać go do tych warunków, z którymi będzie musiał zmierzyć. W pierwszej kolejności, to komunikacja z innymi dziećmi. Tutaj najlepiej sprawdzą się wspólne zwiedzanie placów zabaw i parków. Gry w , catch-up, córki-matki i inne zabawy nie powinny stać się dla dziecka otwieraniem w pierwszy dzień w przedszkolu.

Jeszcze jeden ważny punkt – tryb i harmonogram dnia. Oczywiście, że słodki sen do 11 rano, a teraz zachwycą się tylko w weekendy. Dlatego warto przynajmniej tydzień popracować nad wczesnym wzrostem. To samo dotyczy zasilania. Powszechna opinia, że w przedszkolu jedzenie smakuje błędnie. Wręcz przeciwnie, dieta tam wyznaczona do minutowy części i obejmuje cały kompleks niezbędnych witamin. A brak import jogurtów i czekolady, może być tylko z korzyścią. Należy również nauczyć dziecko podstawowych umiejętności samoobsługi. Dziewczynki wcale nie muszą splot sobie warkocze na własną rękę, ale to trzymać łyżkę, myć zęby i zawiązać sznurówki – dość jest wykonalne zadanie. Dobrze, że adaptacja w pierwszych dniach odbyła się łatwiejsze, warto dowiedzieć się, być może, w to samo miejsce chodzą dzieci swoich sąsiadów i przyjaciół – ich. Dziecku będzie znacznie łatwiejsze, jeśli spotka się kilka znanych twarzy.

Tak więc, jak już nie pierwszych dniach dziecko z powodzeniem chodzi do przedszkola. Miał już i kolegami od serca pojawiły się, i on wznosi się aż do nieba, i na placu zabaw gotowy do nocy pozostać. Ale oto pewnego ranka stwierdza, że nie chce iść. Najpierw trzeba się upewnić, czy zdrów jest. Jeśli nie ma żadnego śladu przeziębienia, trzeba spróbować zorientować się w przyczynach tego kaprysu. Zazwyczaj jest to związane ze sprzeczką z tym samym najlepszym przyjacielem, albo niechęć leży na kogoś innego: ta sama ulubiona wychowawczyni mogła podnieść głos. Oczywiście, pytanie “w łeb” tu nie pomoże. Trzeba uciekać się do sugestywne i pośrednio wyrażeń, które wyprowadzą problem na światło. Jeśli nic się nie uda, lepiej porozmawiać z nauczycielem. Zresztą, często niechęć do przedszkola towarzyszy zwykłego lenistwa. Cóż, kto chce wysiadać z ciepłego dziecięcego łóżka, gdy za oknem deszcz. Tu trzeba odwołać się do najbardziej niesamowitych sztuczek. Zaoferować mu rzucić się na poszukiwaniu skarbu, który ukryty jest w przedszkolu, albo uratować ukochanego bohatera dziecka. Można wszystko zrobić o wiele łatwiej: po prostu zezwolić na to, że w zwykły dzień jest zabronione. Pada deszcz? Wyciągnij buty gumowe i pozwalamy biegać po kałużach! Świeci jasne słońce? Niech dziecko wybierze transport, na którym dziś będzie dostać się do przedszkola. I, w końcu, nikt jeszcze nie stanąć przed pyszne cukierki!

Partnerem i sponsorem wpisu jest Banaby fotele dla dzieci i łóżka oferujący największy wybór mebli do pokoju dziecięcego